Inner Game a uwodzenie

Ok. Dobra. Wiem, wiem, wiem. Sorry. Musisz mi wybaczyć.

Wiem, że dawno nic nie wrzuciłem na bloga. :P Ale jak zapewne się domyślasz, moje ostatnie 2 miesiące to była jedna, wielka rzeźnia czasowa. Poprowadziłem dwa szkolenia, uruchamiam teraz kilka projektów, o których nie wiem, czy kiedykolwiek będę mógł oficjalnie napisać, ale ciekawie ubogacą to, co teraz robię. :)

Ale przejdźmy do uwodzenia kobiet. Po ostatnich szkoleniach, gdy miałem okazję spędzić 3 dnie i 3 noce z paroma kursantami, doszedłem do wielu ciekawych wniosków. Otóż większość ludzi zupełnie z niewłaściwej strony podchodzi do uwodzenia. Masa ludzi robi pewne rzeczy i myśli, że myśli to samo, ale nagle okazuje się, że nie myślą tak jak myślą. ;) Zagmatwałem? O to chodziło.

Widzisz, wiele osób postrzega uwodzenie jako po prostu stosowanie mnóstwa magicznych sposobów, technik, magicznych metod. Nic bardziej błędnego. Postanowiłem zatem wyróżnić kilka warstw Inner Game w uwodzeniu kobiet.




Podziel się z przyjaciółmi.

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.




Cały czas zastanawiam się i obserwuję, jak to można najprościej przedstawić. Generalnie widzę co najmniej trzy warstwy.

Warstwa 1. Reguły społeczne.

To wszystko, co Ci wmówiono. To wszystko, co słyszałeś od rodziny, przyjaciół, społeczeństwa i tych, którzy mieli na Ciebie wpływ. Również książki, prasa, muzyka... Są to po prostu zasady poruszania się po rzeczywistości. Nie zaczepiaj nieznajomych, bądź miły dla innych, pracuj ciężko, nie łam prawa... Cóż, część z nich jest pomocna, część z nich niekoniecznie. To jest dość łatwo pokonać. Wszędzie w społeczności uwodzenia widzimy i słyszymy różne tego przykłady. Wtedy masz możliwość podjąć szybką decyzję, co zmienić w swoim życiu, jak zlikwidować te naleciałości.

W każdym momencie swojego życia możesz łatwo dostrzec stosowanie się do tych reguł. Jest to proste, bo wiesz, że jest, wiesz, skąd się wzięło i wiesz, jak to wpływa na Twoje życie. Przykładowo, rodzice kazali Ci chodzić do kościoła, to łatwiej jest Ci to zmienić.

Warstwa 2.  Świadome przekonania.

To są przekonania, których jesteś świadom. To jest to, co o sobie wiesz. Np. wiesz, że jesteś chudy, albo masz wystające zęby. Albo cokolwiek innego. W momencie gdy już wiesz, co powinieneś zmienić, łatwiej Ci się za to zabrać. Problemem może być to, że większość ludzi nie podchodzi do swoich przekonań w sposób krytyczny. Raczej po prostu uznają je za prawdę. Przykład? Możesz mieć niskie poczucie własnej wartości po zakończeniu jakiegoś związku. Nie jest Ci lekko, może być nawet dość trudno, ale wiesz, na czym polega problem.

Warstwa 3. Podświadome, głębokie przekonania.

Są to najtrudniejsze do odgrzebania i usunięcia problemy. Często bierze się stąd samosabotaż i podświadome niszczenie sobie samemu życia. Na czym polega? Powiedzmy, że Twój ojciec nie okazywał Ci miłości. W domu było mało troskliwości, przytulania, fizycznej bliskości. I na czym tutaj polega problem? Możesz nie zdawać sobie sprawy, że do swoich związków będziesz wnosił wzorce z domu rodzinnego. Parafrazując to, co kiedyś powiedział wybitny terapeuta rodzin, Stephen Biddulph: "Każdy z nas stwierdza, że chce być inny niż jego ojciec, po czym trafia go szlag, gdy zauważa, że jest dokładnie taki sam, jak on." Z tego samego powodu ofiary przemocy, czy gwałtów (może to skrajny przypadek) odczuwają np. nienawiść do siebie i złość, albo wstręt do seksu, nie potrafią osiągnąć orgazmu lub nienawidzą mężczyzn. Niestety, tak to jest.

A jak to się przekłada na uwodzenie kobiet? Hmmm... Powiem tak: jak Ci mordę wysyfi, to maskujesz pryszcze, ale szukasz też sposobu na usunięcie przyczyny. ;) Dosadnie? Może i tak, ale jestem facetem. ;) Zatem, docierasz do problemu, a nie tylko go przykrywasz, skrzętnie pod dywan zamiatając.

W uwodzeniu kobiet, jako, że to nie jest tylko jakiś rodzaj gry, ale też sposób na życie, powinieneś wziąć odpowiedzialność za to, co jest w głębi Ciebie. Jeśli ktoś jest zestresowany i nerwowy, nie wiem jak często by się uśmiechał, nie będzie to nigdy szczery, radosny i wyluzowany uśmiech.

Powiem raz jeszcze: możesz sobie powtarzać setki afirmacji, nawet osiągnąć jakieś rezultaty, ale nie chodzi Ci przecież o wymuszone przekonanie, że jesteś świetny w uwodzeniu. Chodzi Ci o to, aby uwodzenie kobiet przychodziło Ci naturalnie. Aby to płynęło z Ciebie, z wnętrza!

Zatem jak sprawdzić, czy Twoje przekonania są szczerze? Ostrzegam, że jest to mocna technika.

1. Stań przed lustrem i spójrz sobie w oczy. Patrz przez co najmniej minutę.


2. Zadaj sobie pytanie: co widzisz? Kogo widzisz? Kim jest ta osoba?


3. Patrz głęboko w oczy, uśmiechnij się łagodnie i powiedz do siebie: Kocham Cię. Jesteś wspaniały. Dobrze Ci idzie z kobietami. Jesteś inteligentnym facetem. Etc., etc., etc...


NIE CZYTAJ DALEJ, PÓKI NIE WYKONASZ TEGO ĆWICZENIA.


4. Zastanów się na chwilę nad tym, co czułeś. Czy łatwo Ci przyszło wypowiedzenie czegoś takiego? Czy może czułeś jak byś sam siebie okłamywał? A może pojawiły Ci się w głowie słowa: "Kłamca!", czy też "Wcale tak nie jest!"?


5. Wykonaj pracę, aby oczyścić się z tego, co Ci przeszkadza.



Dzięki temu ćwiczeniu można dotrzeć do najgłębszych Twoich problemów, kompleksów, czy też przekonań. Zastanów się, dlaczego tak się działo? Dlaczego tak, a nie inaczej się czułeś? Ten test pomaga sprawdzić, czy to co o sobie myślisz naprawdę UZNAJESZ za prawdziwe. Zastanów się i pomyśl o tym. Być może przyjdą Ci na myśl pewne wspomnienia, czy też żal.

Zastosuj jedną z technik oczyszczania, aby pozbyć się tego napięcia. Poszukaj, poszperaj w internecie, ja osobiście polecam Ho'oponopono. Opis tej techniki znajdziesz m.in. w książce Joe Vitale "Zero Ograniczeń".


I pamiętaj o najważniejszego rzeczy - choćbyś nie wiem jak wierzył i był przekonany o prawdziwości przekonania to.. No właśnie! :) Jesteś tylko przekonany o jego prawdziwości. :) To, co myślisz o sobie można zmienić, tym bardziej, że już wiesz, co wymaga naprawy. :) Gdy wiesz, co chcesz zmienić, zaczynasz rozumieć, co musisz zmienić, a wtedy już samo nawet uwolnienie napięcia bywa pomocne. :)




Pozdrawiam z serca,
Merlin