Jak przełamać strach przed podejściem

Dwa dni temu dostałem maila z prośbą  pomoc w pewnej trudnej sytuacji. Ponieważ miałem już z tym do czynienia u jednego człowieka, któremu pomagałem, pozwoliłem sobie odpowiedzieć. :)

[...]
ale na początek, bo może to ważne, napisze, ze z od kiedy przeczytałem Grę minęły
prawie 3 lata, przez które bardzo się rozwinąłem, czytałem wiele na ten temat i
zmieniałem się powoli... na pewno nie tak szybko jak gdybym był otoczony PUA bo
na własną rękę...

moim największym problemem jest stosowania drogi 'na około' do poznawania
kobiet... jako programista mam analityczny umysł i rozkładam wszystko na
czynniki pierwsze, analizuje, planuje i optymalizuje... dziewczyny poznaje przez
innych ludzi i celowo ustawiając różne wydarzenia, będąc w właściwym miejscu i
czasie niby przypadkowo:)

kiedy już poznam jakąś, wiem o niej trochę, zamienię parę zdań to wyzbywam się
oporów... tym etapem już się nie martwię...
[...]
wiem ze nic się nie stanie jak jakaś zagadam na ulicy, wiele razy próbowałem
zagadać, bylem pewien ze się odezwę do nieznajomej... a jak podchodziłem to
mijałem ja i odchodziłem... Mystery chyba tez wiele czasu spędził zanim się
odezwał do jakiejś kobiety hehe
[...]




Podziel się z przyjaciółmi.

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.



To historia zupełnie, jak bym słyszał tego mojego kursanta. ;) Facet też informatyk, odnoszący mega sukcesy, pracujący po wiele godzin dziennie (programował procesory, czy coś podobnego). Ale w uwodzeniu kobiet nie bardzo mu szło. Był już na szkoleniach u wielu trenerów i powiem szczerze, że nie potrafiłem nauczyć go niczego nowego. :) Wszystko, co mówiliśmy mu z Praulerem (czy to Ret wtedy mi pomagał?), facet już wiedział. Z jakiegoś jednak powodu nie potrafił reagować odpowiednio w pewnych sytuacjach. Po dłuższej rozmowie wyszło, że po prostu za dużo analizuje i jest to nawyk funkcjonowania jego umysłu. Poleciłem, żeby wychodził jak najczęściej i metodą małych kroczków nauczył się elastyczności. Najgenialniejsi tancerze i aktorzy właśnie tak robią - potrafią przechodzić od jednych emocji do drugich,z jednej roli do drugiej. Nie chcę brać na siebie całej odpowiedzialności za jego sukces, bo nie byłoby to fair, ale faktycznie częściej zaczął wychodzić i zauważyłem zmiany.

To samo polecam Tobie. Są tacy, których drogą do zwycięstwa w uwodzeniu kobiet jest powiedzieć: "Kurwa! Co, ja nie podejdę?", ponieważ tak działa ich system kar i nagród. U Ciebie najwidoczniej to może być inne. Polecam zatem coś, co zostawiam moim kursantom po szkoleniach. jest to zestaw misji, których zadaniem jest nie tylko przełamać blokady i bariery, ale także wyrobić nowe postawy i podejścia. Zatem zacznij od tego, co pozostaje dla Ciebie w tym momencie lekko niekomfortowe. Gdy zobaczysz, że diabeł wcale nie jest taki straszny, jak go malują, sprawdzaj dalej. To tak jak kroczenie po moście linowym, gdy nie jesteś pewien jakości desek. OK, jak chcesz, możesz stawiać kroki powoli, pomalutku, nóżka za nóżką.  W ten sposób przełamiesz strach odnośnie uwodzenia kobiet. Pamiętaj jednak, aby robić to maksymalnie szybko, jak tylko będzie Cię na to stać.

Mając osoby cierpiące na np. arachnofobię, nie jest wskazane wrzucenie takiej osobie terrarium do łóżka. :P Raczej powolne oswajanie z włochatonogimi przyjaciółmi. :)

Zacznij od zagadywania nieznajomych, za każdym razem, gdy masz okazję: o autobus, czy tutaj jest koniec kolejki, czy ten chleb jest świeży itd. Następnie, zacznij zapoznawać się z nieznajomymi. Zaprzyjaźnij panią w kiosku, w sklepie, na stacji... Zagaduj kobiety i staraj się to robić z ciekawością i zainteresowaniem. przekonaj się, że jednak rozmowa z obcą kobietą nie jest taka straszna. :) Wiesz to, ale musisz sobie dostarczyć dowodów.

Potem odważysz się brać od nich numery, nauczysz mówić, że są dla Ciebie sexy, czy też śmiało podejść do obcej i powiedzieć, że Ci się podoba prosto w oczy. :) To wszystko kwestia pewności siebie, a to trzeba wyćwiczyć. :)

To jest to, co możesz teraz na szybko zrobić sam, aby poprawić swoje umiejętności w uwodzeniu i sięgnąć kobiet, jakich pragniesz. :)

Czy masz jeszcze jakieś pytania, czy jest to kompletnie jasne? :)

Pozdrawiam,
merlin


P.S.: Proszę, zadawajcie jeszcze pytania, bardzo mi się to spodobało, nie ukrywam, a i łatwiej wyłuskać to, co Was interesuje. :)